Hokery i krzesła
2009-02-17 08:34:36
Pracuś jak sama nazwa wskazuje był Smurfem, który za największą cnotę uważał pracę, której nawiasem mówiąc potrafił się poświęcić bez reszty. Wielką przyjemność odczuwał czując pot na swoich skroniach i jeszcze większą kiedy patrzył na dzieło swoich rak. Miał różne - jak by to powiedział ktoś młody - zajawki. Raz pasjonował się metalurgią, innym razem szkłem, ale ostatnimi czasy zajął się stolarką. I chyba nieprędko z tego zrezygnuje, bo przynosi mu to spory dochód. Zaczęło się od tego, że wykonał na zamówienie fotele do restauracji swojego przyjaciela - Księcia z bajki. Ten był na tyle zadowolony z zamówienia, że dodatkowo poprosił Pracusia jeszcze o krzesła i hokery, aby pasowały do kompletu. Pracuś zarobił na tym bardzo dobrze, mimo iż policzył Księcia po przyjacielsku. Teraz wszystko wskazywało na to, że podobnych zamówień będzie więcej, bo knajpa Księcia była najbardziej znana knajpą w całym zasiedmiogórogrodzie i bywali tam inni właściciele knajp, którzy nie kryli podziwu dla dzieła Pracusia. Jak się można było spodziewać na kolejne zamówienia nie trzeba było długo czekać, bo już po dwóch tygodniach od kiedy u Księcia pojawiły się krzesła i hokery Pracusia dostał on zamówienie na fotele do restauracji należącej do Puchatka. Była to restauracja dość specyficzna, bo w każdy daniu, które tam serwowano było coś z miodu... na tym zamówieniu Pracuś zarobił nie mniej niż na pierwszym. Po zamówieniu od Puchatka otrzymał zamówienie od Shreka na duży okrągły stół i krzesła do tego stołu. Twierdził, że musi pomyśleć o czymś rodzinnym, bo przecież pojawiły się na świecie małe ogry i trzeba je będzie gdzieś sadzać. Po wykonaniu zlecenia dla ogra dostał nowe od Osła, który otworzył bar i potrzebne mu były hokery w stylu retro. Bez problemu Pracus poradził sobie i z tym zadaniem, ale największe wyzwanie stało dopiero prze nim. W dolinie Muminków miała powstać największa w Baśniowym świecie restauracja i Tata Muminka zamówił u Pracusia 152 fotele do restauracji... Ciekawe, czy Pracuś sobie z tym poradzi..?
Pozostaw swój komentarz